Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 Rawbud

Burmistrz adoptował psa i zachęca do tego innych

› Aktualności miesiąc temu    12.10.2019
Honorata Dmyterko
komentarzy 5 ocen 20 / 85%
A A A
 fot. arch. rodzinne R. Krzyżosiaka

Kilka tygodni temu rodzina burmistrza Romualda Krzyżosiaka powiększyła się. - Pokochał nas swoją psią miłością - mówi włodarz o Fredzie, zaadoptowanym psie.

W lipcu wspólnie z włodarzami Miejskiej Górki i Pakosławia Romuald Krzyżosiak wizytował obiekty należące do spółki Wodociągi Gminne. - Od lat w naszej gminie praktykuje się, że wyłapane psy przez kilka tygodni znajdują schronienie w kojcach przy oczyszczalni ścieków. Tam mają zapewnioną opiekę weterynaryjną i pożywienie do momentu aż nie zgłosi się po nie właściciel lub nie trafią do schroniska w Henrykowie. Dlatego też podczas pobytu na terenie oczyszczalni poszedłem sprawdzić, jak to wygląda w praktyce - wspomina burmistrz Jutrosina.

Nie przypuszczał, że to, jak mówi - odmieni życie jego i całej rodziny.

- Podszedłem do kojca, a znajdujący się tam piesek stanął na tylnych łapkach, wyciągnął w moim kierunku przednią łapkę, a kiedy mu podałem rękę - ten mi ją polizał. I tak... skradł moje serce - opowiada Romuald Krzyzosiak.

Decyzja o jego adopcji zapadła od razu. Z takim nastawieniem włodarz pojechał do domu.

- Po południu przywiozłem tam całą moją rodzinę, by ich też przekonać do mojego pomysłu - mówi. Minął prawie miesiąc, zanim na burmistrzowym podwórku stanęła ocieplona buda i kojec. W tym czasie rodzina Krzyżosiaków była częstym gościem Freda - bo tak dzieci burmistrza nazwały psa. - To był czas naszego wzajemnego poznania - podkreśla Romuald Krzyżosiak. Jak twierdzi włodarz, Freda znaleziono między Ostojami a Szkaradowem. - Musiał go ktoś okrutnie skrzywdzić - było to widać choćby po jego smutnym wzroku. Jednak bardzo szybko się do nas przywiązał - właściwie od pierwszego spotkania. Do tego stopnia, że jak wyjeżdżam i nie wracam na noc, to potrafi całą noc wyć - zaznacza burmistrz. Jak twierdzi Romuald Krzyżosiak, czworonóg nie jest agresywny. - Jest to młody piesek i ma w sobie bardzo wiele energii. Codziennie wychodzi z nami na spacery. To dla nas też dobra okazja żeby się poruszać. Pokochał nas swoją psią miłością. W każdej chwili gotowy do zabawy - zaznacza, zachęcając wszystkich do adopcji psów.

- One naprawdę nie są groźne. Nie ma się czego bać! Mam nadzieję, że moi koledzy włodarze, jeśli jeszcze nie mają w domu czy obejściu czworonoga, pójdą w moje ślady i też adoptują psa lub kota. Powinniśmy dawać innym dobry przykład - podkreśla Romuald Krzyżosiak.

+ 17 głosów: 20 (85%) 3 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (4)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ ABC
28 dni temu ocena: 78%  4
Widzę Freda na codziennych spacerach :-) Wspaniała sprawa. Brawo.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ lan
29 dni temu ocena: 25%  3
Piękny gest w wykonaniu Pana Burmistrza, szkoda tylko ze informacje zawarte w pierwszej części artykułu o warunkach, opiece weterynaryjnej itd. są kompletną bzdurą
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ wiola
29 dni temu ocena: 91%  2
Fajny ten burmistrz
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Anna
miesiąc temu ocena: 92%  1
Dobry przykład daje Pan Burmistrz, Brawo
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji