Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M AA1 Rawbud

Klasa okręgowa. Bolesna porażka Sarnowianki

› Sport i rekreacja 2 miesiące temu    9.09.2019
Weronika Skrzypczak
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
Pogromcami miejscowych był zespół Dębu KębłowoPogromcami miejscowych był zespół Dębu Kębłowo fot. W. Skrzypczak

Podopieczni Sławomira Żmudy polegli w meczu 5. kolejki klasy okręgowej przy dopingu własnej publiczności - 0:4. Pogromcami miejscowych był zespół Dębu Kębłowo.

Ekipa z Sarnowy po czterech kolejkach znajdowała się na fotelu lidera. Aby się na nim utrzymać, Sarnowianka musiała wygrać spotkanie z piłkarzami Dębu. 

Atakowały obie strony
Początek meczu był bardzo wyrównany. Akcja za akcję. Gra toczyła się zarówno w polu karnym miejscowych, jak i przyjezdnych. Ciężko było już w pierwszych minutach spróbować wyłonić zwycięzcę niedzielnej potyczki. Niestety, w 19. minucie na prowadzenie wyszli goście. Bramkę zdobyli po strzale z dystansu. Piłka, która odbiła się od obrońcy sarnowian, zmyliła golkipera gospodarzy i wpadła do siatki. Choć miejscowi mieli jeszcze szanse na wyrównanie w pierwszej połowie, nie wykorzystali ich.

Dwa rzuty karne
Druga część rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Atakowały obie strony. W 50. minucie, po faulu w polu karnym zawodnika Sarnowianki, sędzia podyktował „jedenastkę” dla Dębu. Rzut karny wykorzystał piłkarz gości i było już 0:2. Gospodarze mieli coraz mniej czasu na to, aby walczyć o zwycięstwo. Rywale w ataku grali lepiej i w 75. minucie zanotowali trzecie trafienie.

Zawodnicy Dębu przypieczętowali swoje zwycięstwo nad ekipą z Sarnowy w doliczonym czasie gry. Arbiter po raz kolejny zadecydował o podyktowaniu rzutu karnego dla przyjezdnych. Ten został przez nich wykorzystany i sarnowianie przegrywali już 0:4. Czasu na odrobienie strat, niestety, nie było.

- Przyszedł słabszy dzień. Tak to w sporcie bywa. Przeciwnik był lepszy i przegraliśmy. Szkoda, że tak wysoko, bo na to nie zasłużyliśmy. W naszym zespole nie było kilku zawodników i to na pewno był minus. (...) Nie było Rajmunda Siecli, środkowego rozgrywającego, czy Alana Nowickiego, więc brakowało gry w środku pola. Jedziemy dalej. Czas przewrócić kartkę, bo przed nami kolejny mecz - mówił po niedzielnym meczu prezes Sarnowianki, Sławomir Górniak.

Drużyna z Sarnowy, po niedzielnej przegranej, straciła miejsce na fotelu lidera na rzecz ekipy z Chwałkowa. Obecnie, podopieczni Sławomira Żmudy plasują się na czwartej lokacie tabeli klasy okręgowej.

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!