Antyspam
R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Na swój ślub wyremontował dziadkowego trabanta

› Aktualności 7 dni temu    14.05.2019
Honorata Dmyterko
komentarzy 0 ocen 1 / 100%
A A A
 fot. przekazane przez Michała Barteczkę

Michał Barteczka ze Szkaradowa na co dzień pomaga rodzicom prowadzić kilkunastohektarowe gospodarstwo oraz firmę handlową
 

R E K L A M A

Każdą wolną chwilę od najmłodszych lat poświęca na majsterkowanie i przywracanie świetności starym pojazdom. Przyznaje, że swoje zainteresowanie odziedziczył po tacie.
- Miałem w swoim garażu chyba z 10 motorynek - komarków. Pierwszy dostałem po wujku. Po dziadku Mieczysławie miałem pierwszy motocykl - WSK-ę. - wspomina.

Kiedyś będąc u jednego z gospodarzy, zobaczył starego komarka, którego właściciel chciał wywieźć na złom.
- Tak mnie kusiło i w końcu go odkupiłem. Nie miał co prawda kół, ale z czasem znalazłem takie pod... Gostyniem. Do dziś pamiętam, jak w dawnym kurniku siedziałem codziennie przez wiele godzin i montowałem ten stary motocykl. - mówi Michał

ODNOWIŁ URSUSA Z 1970 ROKU
Po odbyciu służby wojskowej, zaczął przerabiać i odnawiać stary traktor - ursus C4011 z1970 roku.
- Wymieniłem błotniki, kupiłem nową kabinę, zrobiłem nową maskę, a na koniec całego pomalowałem. (…) Traktor Michała Barteczki wziął nawet udział w konkursie „wynalazki rolników”, organizowanym przez ogólnopolskie czasopismo rolnicze.

TRABANTEM DO ŚLUBU
Trabanta rocznik 1964 dostał od dziadka Ignacego. Był wtedy w IV klasie technikum. Dziadkowy samochód ułatwił mu życie, bo nie bardzo miał jak dojeżdżać aż za Leszno na praktyki. Po skończeniu szkoły, trabant stanął w garażu. I tak stał, aż Michał ze swoją narzeczoną podjęli decyzję o ślubie.

- Kiedyś śmiałem się, że na własny ślub pojadę tym trabantem. No i się zaczęło - mówi mieszkaniec Szkaradowa. Przy renowacji auta pracował kilka miesięcy.
- Tak naprawdę, to całego trabanta skończyłem jakieś dwa tygodnie przed weselem. Sam się dziwię, że dałem radę - opowiada Michał Barteczka.

SPRZEDAŁ MOTOCYKL, KUPIŁ... „DZIKA”
Michał Barteczka zawsze chciał mieć quada albo motocykl enduro. Marzenie się spełniło i kilka lat temu kupił quada, którym często przemierzał piaszczyste okolice Szkaradowa i Jutrosina.

Zawsze „chodziło” mu po głowie kupno „dzika” - WSK 125 - motokultywator.
-  W końcu trafiła się możliwość i w Miejskiej Górce kupiłem „dzika” w bardzo dobrym stanie. Właściciel sam go zrobił ijeździł nim 38 lat. Chcę go odnowić i się nim nacieszyć, a potem zobaczymy - śmieje się Michał Barteczka.
- Już teraz każdy interesuje się tym pojazdem, ale dopiero jak go skończę, będzie świetnie wyglądać -mówi.

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 1 głosów: 1 (100%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (0)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarzbądź pierwszy!
    R E K L A M A
    R E K L A M A