Dostosuj wydruk

Paralotniowe mistrzostwa pod znakiem zapytania [SONDA]

Paralotniowe mistrzostwa pod znakiem zapytania [SONDA]

Sprawa organizacji zawodów paralotniowych na zalewie w Jutrosinie w 2020 roku ciągle nie jest rozstrzygnięta. Zainteresowanie organizacją kolejnej edycji imprezy wyrażają paralotniarze z Michałkowa. Natomiast, burmistrz jednoznacznej deklaracji - póki co - nie składa.

Romuald Krzyżosiak pytany o uczestnictwo gminy w organizacji kolejnej edycji mistrzostw, odpowiada, że na decyzję jest jeszcze trochę czasu.
- Przyszłoroczny budżet jest obarczony dużym deficytem i w jego projekcie pieniędzy na imprezę paralotniową, póki co, nie ma - mówi burmistrz.
Dodaje, że powodem są inwestycje realizowane na terenie gminy.

Na ubiegłoroczną imprezę Gmina Jutrosin przeznaczyła 50 tys. zł. Kolejne prawie 10 tys. zł dali sponsorzy.
- Nie są to małe pieniądze - uważa włodarz.
 

Przyznaje, że ma zamiar przedyskutować sprawę z radnymi podczas najbliższych posiedzeń komisji i wspólnie wypracować w tej kwestii stanowisko.

- Być może pewną alternatywą byłoby połączenie zawodów paralotniowych z III Jutrosińską Dychą - imprezą, która odbędzie się w Jutrosinie 12 lipca. To, z kolei, wymaga uzgodnienia z jej organizatorami, no i oczywiście z paralotniarzami. - mówi Romuald Krzyżosiak.

Brakiem jednoznacznego stanowiska ze strony gminy rozczarowany jest Dariusz Kempiński, inicjator ubiegłorocznej imprezy.
- Na tę chwilę mam coraz mniej czasu na działania i obawiam się, że jeśli nie będzie zapewnionego wsparcia finansowego w pełnym wymiarze temat upadnie, ponieważ nie będę miał możliwości zaangażowania się w szukanie sponsorów. Czekamy na jasne stanowisko gminy. Będzie mi z pewnością żal, jeśli nie dojdzie do tej imprezy, bo mam świadomość ile czasu zabrało mi zorganizowanie pierwszej edycji i wiem, że bardzo ona podobała się nie tylko zawodnikom, ale też publiczności - twierdzi Dariusz Kempiński.

Dodaje, że rozważa już organizację imprezy w dwóch innych miejscach - w Żywcu lub na poznańskiej Malcie. Jednak, jak podkreśla Dariusz Kempiński, jeśli impreza w takiej formule zostanie zorganizowana w innym miejscu, może być ciężko „wrócić” nad jutrosiński zalew.

- W tej chwili mamy zapytanie z Kataru, czy możemy zorganizować miesięczny pobyt całej ich kadry narodowej - wraz z obsługą to prawie 30 osób. Rozważamy w tej kwestii też Jutrosin, ale co wyjdzie - zobaczymy - dopowiada Dariusz Kempiński.

autor: Honorata Dmyterko

Źródło:

Dodano: 2019.11.27

rawicz24.pl Copyright © 2007 - 2020 Południowa Oficyna Wydawnicza
Redakcja "Życie Rawicza" ul. 17 Stycznia 37/4, 63-900 Rawicz, 65 546 52 52