Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M ATouchPrint G1

Do czterech razy sztuka. Rawia pokonała Wiarę Lecha [FOTO]

› Sport i rekreacja› Piłka nożna 8 dni temu    13.09.2020
Dawid Bela
komentarzy 3 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. D. Bela

Świetny finisz Rawii Walbet Rawicz w meczu z Wiarą Lecha Poznań. Jeszcze w 86. minucie na tablicy wyników widniał rezultat remisowy. Końcówka należała do gospodarzy, którzy wygrali 4:1.

W środę rawiczanie odpadli z 1/8 Fortuna Pucharu Polski strefy Leszno. Przegrali w Gostyniu z miejscową Kanią. Dziś rywalizowali w lidze. Do Rawicza przyjechała Wiara Lecha Poznań - wicelider Red Box V ligi - na mecz w ramach 7. kolejki. Na stadionie zameldowało się liczne grono kibiców obu drużyn.

Początek dla gości
Akcje przyjezdnych zazębiały się i co chwilę piłkarze Wiary Lecha meldowali się pod bramką Bartłomieja Wośka, stwarzając zagrożenie. Z kolei rawiczanie grali chaotycznie. - Kolejny mecz z rzędu potwierdza się to, że mamy problem z koncentracją i z wejściem w mecz - przyznał po spotkaniu trener gospodarzy Kamil Pilarski. 

W bramce Rawii ponownie z bardzo dobrej strony zaprezentował się Bartłomiej Wosiek. W pierwszej połowie kilkukrotnie uchronił przed utratą gola. Przy precyzyjnym strzale w okienko z 27. minuty był jednak bez szans. Wiara Lecha wyszła na prowadzenie.

Po rozpoczęciu drugiego kwadransu, rawiczanie "ocknęli się" i zaczęli atakować śmielej. Mnóstwo pojedynków stoczył z defensorami rywali Mariusz Molka, grający tym razem jako napastnik. Po jednej z akcji, gdy przyjął piłkę, podał do lepiej ustawionego Michała Skrzypczaka. Pomocnik skierował piłkę do bramki i ruszył w stronę ławki rezerwowych, przyjmując gratulacje. 

Do przerwy 1:1
W drugiej połowie gospodarze złapali wiatr w żagle. Piłkarze z Poznania już nie atakowali z takim animuszem, jak w pierwszej części spotkania. Rawiczanie długo nie mogli jednak sforsować obrony rywali. Ta sztuka udała się w 86. minucie. Po dośrodkowaniu Michała Skrzypczaka w pole karne, Hubert Gill wygrał pojedynek główkowy i podał do niepilnowanego Sebastiana Orłowskiego. Obrońcy gospodarzy pozostało dopełnienie formalności. 

Rawiczanie wyszli na prowadzenie i nie zamierzali spocząć na laurach. W 89. minucie, akcję długim podaniem rozpoczął Bartłomiej Wosiek. Piłka trafiła pod nogi Mariusza Molki, a ten zdobył bramkę na 3:1.

Wisienka na torcie
Chwilę po rozpoczęciu dodatkowego czasu gry, piłkę w środku pola przejął Edwin Marchewka. Dostrzegł, że bramkarz rywali wyszedł poza własne pole karne. Pomocnik gospodarzy strzelił z własnej połowy. Bramkarz ekipy z Poznania został przelobowany. Kibice Rawii wstali z miejsc i gromkimi brawami pogratulowali strzelcowi. - Edwin ma doskonale ułożoną nogę. Od kilku spotkań mu powtarzałem, że jeżeli będzie miał okazję, stojąc twarzą do bramki, by spróbował bramkarza przelobować. Dziś świetnie to zakończył - chwalił Kamil Pilarski.

Było to czwarte spotkanie obu ekip. W trzech dotychczasowych wygrywali zawodnicy Wiary Lecha. Dzięki triumfowi, rawiczanie awansowali na trzecią pozycję w tabeli. Wiara Lecha jest piąta.

Rawia Walbet Rawicz - Wiara Lecha 4:1 (1:1)
Skład Rawii: Wosiek - Kubiak, Orłowski, Gill, Walkowiak, T. Wawrzyniak, P. Wawrzyniak (70' Robak), Marchewka, Zaborowski (89' T. Skrzypczak), M. Skrzypczak, Molka (92' Głowacz)

Po meczu powiedzieli:
Kamil Pilarski, trener Rawii:
Dzisiejszy mecz to najlepsza odpowiedź dla krytyków. Chwała chłopakom, ze podnieśliśmy się po spotkaniu w Gostyniu. W mediach społecznościowych mocno nas krytykowano. Osobom, które chciały zrobić zamęt w naszym zespole, pokazaliśmy, że to im się nie uda. Odpowiedzieliśmy im dziś na boisku. Świetną postawą w bramce popisał się Bartek Wosiek. Pomógł nam w Pniewach i dziś, ale to w końcówce spotkania zrobili chłopacy w ataku, było fantastyczne. Bramka Edwina Marchewki to stadiony świata.

Tomasz Wawrzyniak, kapitan Rawii:
Zawsze gramy o pełną pulę. To dzisiejsze zwycięstwo bardzo cieszy, szczególnie po nieudanym występie w Gostyniu. W końcu przerwaliśmy złą passę z Wiarą Lecha, bo to nasze pierwsze zwycięstwo z nimi. W pierwszej połowie za nisko wyszliśmy i był problem z poukładaniem środka pola. Przeciwnik miał swoje okazje i jedną wykorzystał. W drugiej połowie wyszliśmy wysoko i to przyniosło efekty.

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (4)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ Kibic
    7 dni temu ocena: 50%  4
    Szkoda, że nie dodano informacji o golu rywali na 0:1 strzelonego w okienko zza pola karnego ;)
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ remi
    7 dni temu ocena: 67%  3
    A trener z Poznania nie miał nic do powiedzenia aż tak go zatkało.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Xxx
    8 dni temu 2
    Ciekawe czy mój kolega stał na bramce bo na halowce jest bramkarzem
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ Włodek
    8 dni temu ocena: 100%  1
    Gratulacje za walkę do końca a ustawienie Molki w ataku to strzał w dziesiątkę .Tak ie ustawienie zespołu pozwoliło opanować wreszcie środek a to podstawa gry zespołu.Życzę dalszych sukcesów.
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji