Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY

To miejsce tragicznej historii. Co stało się w podborowskim lesie?

› Aktualności miesiąc temu    25.11.2020
Honorata Dmyterko
komentarzy 2 ocen 8 / 100%
A A A

Mało kto z młodszego pokolenia wie, że pierwsza masowa egzekucja w powiecie rawickim podczas II wojny światowej miała miejsce w lesie koło Podborowa. W miejscu zamordowania 17 osób - w październiku 1939 roku - ustawiony jest krzyż, a od 30 lat wydarzenie to upamiętnia głaz.

Jak czytamy w historii Podborowa - zamieszczonej na stronie gminy, we wrześniu 1939 roku odbyła się tam tajna egzekucja 17 Polaków. „Egzekucji dokonali o świcie członkowie SS, a miejsce mordu zostało zamaskowane gałęziami i liśćmi” - dowiadujemy się z opisu tragicznych wydarzeń.

Wśród roztrzelanych miał być też duchowny. Do dziś nie są znane personalia ofiar, ani miejsce ich pochodzenia. Niektórzy starsi mieszkańcy Podborowa twierdzą, że rozstrzelani to skazańcy z rawickiego więzienia. Gros osób utrzymuje, że wśród ofiar hitlerowców mogli być także Czesi. Informacje te nie zostały jednak - z tego, co ustaliliśmy - w żadnym opracowaniu potwierdzone.

Wiadomo, że jesienią 1945 roku dokonano ekshumacji zbiorowego grobu. Szczątki ofiar złożono w 5 trumnach, które przewieziono do wójtostwa w Chojnie, by następnego dnia zorganizować uroczysty pogrzeb. W mszy żałobnej w kościele w Golejewku uczestniczyli mieszkańcy, władze gminy oraz uczniowie z nauczycielami. Trumny złożono we wspólnym grobie na cmentarzu - po prawej stronie kościoła.

Miejsce zbrodni w lesie w Podborowie ogrodzono drewnianym płotem, posadzono dąb i ustawiono drewniany krzyż.

- Miało ono ogromne znaczenie dla mojego taty - Jana Matysiaka. Co roku przed 1 listopada szliśmy tam całą rodziną zapalić znicze i położyć symboliczny wieniec. Wtedy nie było sztucznych kwiatów, więc robiliśmy wszystko sami. Najpierw zbieraliśmy w lesie do wiaderka białe kulki śnieguliczki, a potem na symbolicznym grobie układaliśmy mech, a z białych kulek robiliśmy krzyż. Do dziś mam w oczach wyróżniający się wśród zieleni i kolorowych opadłych liści ten biały krzyż - wspomina Urszula Szwed.

Z inicjatywy Koła Związku Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBOWiD), a zwłaszcza jej prezesa Mieczysława Pernaka z Chojna, władze gminy Pakosław ufundowały w tym miejscu pomnik pamięci.

Specjalny głaz ze swojego pola na ten cel ofiarował Marian Foluszny z Chojna. - Pamiętam uroczystość jego odsłonięcia, z udziałem kombatantów i młodzieży szkolnej, która nastąpiła 18 maja 1990 roku - wspomina były wójt Kazimierz Chudy.

Dziś to miejsce tonie w zaroślach. Jadąc lasem łączącym Drogi (przysiółek Sworowa) ze Słupią Kapitulną trudno je zobaczyć. Sprawą jednak obiecał zająć się obecny wójt Piotr Skrzypek.

- Myślę, że do końca roku obelisk zostanie odnowiony. Znak został już zakupiony, głaz jest oczyszczony. Zrobiliśmy rozeznanie w sprawie nowej tablicy, niebawem dokonamy jej zamówienia - zapewnia włodarz.

+ 8 głosów: 8 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ irmina33
miesiąc temu ocena: 100%  2
W Słupi jest Szkoła, to mogliby pomyśleć
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ 2000
miesiąc temu ocena: 100%  1
Dawniej miejscem tym opiekowały się Zuchy ze Szkoły Podstawowej w Ugodzie. Co roku przed 1 listopada dzieci wraz z nauczycielkami porządkowali to miejsce, składali kwiaty i palili znicze, aby oddać hołd pomordowanym. Teraz szkoła jest zlikwidowana, to nikt nie pamięta...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji