Reklama

Czy właściwie wykorzystujesz światła przeciwmgłowe?

Opublikowano: 25 stycznia 2016 09:05
Autor: Redakcja

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Mgły potrafią skutecznie utrudnić nam jazdę autem. Co prawda mamy w pojazdach światła przeciwmgłowe, ale czy wykorzystujemy je właściwie?

Zgodnie z przepisami, intensywne światło, mające „pokazać” nas jadącym za nami kierowcom, możemy włączyć dopiero, gdy widoczność spadnie poniżej 50 metrów. Z kolei, jeśli chodzi o przednie, białe bądź żółte światła przeciwmgłowe, ich wykorzystanie jest możliwe w warunkach zmniejszonej widoczności, a także od zmierzchu do świtu w warunkach dobrej przejrzystości powietrza na krętym odcinku, oznaczonym odpowiednimi znakami (A-3 „niebezpieczne zakręty”) oraz tabliczką (T-5 „droga kręta”). Ich konstrukcja jest odmienna od tylnych odpowiedników – wiązka światła kierowana jest w dół, na asfalt, dzięki czemu nie oślepia nadjeżdżających kierowców, a przynajmniej czyni to w znacznie mniejszym stopniu niż w przypadku światła tylnego.

Gęstość zalegającej mgły może zmieniać się co kilkaset metrów. Tylne światła przeciwmgłowe nie posiadają przesłon ograniczających strumień światła. Jeśli więc używasz ich w warunkach dobrej widoczności, gdy mgła rzednie, oślepiasz jadących za tobą kierowców. Staraj się wyłączać światła przeciwmgłowe natychmiast, gdy widoczność się polepsza, i włączać, gdy jazda staje się utrudniona. W pierwszym przypadku nie drażnisz kierowców za tobą, w drugim – jesteś lepiej widoczny.

Nie jest określona dokładna granica widoczności, od której możemy korzystać z przednich lamp przeciwmgłowych, możemy ich więc użyć wcześniej, niż tylnych. Ocena sytuacji i widoczności nastręcza kierowcom najwięcej problemów. Niektórzy z nich, już przy niewielkiej mgiełce, nie mającej większego wpływu na jakość jazdy, uruchamiają wszystkie dostępne rodzaje oświetlenia, czym oślepiają pozostałych kierujących. Inni za to w ogóle zapominają o tych funkcjach, przez co niekiedy jadą praktycznie niewidoczni i wystawiają na próbę refleks i umiejętności pozostałych użytkowników dróg. Za niewłaściwe wykorzystywanie tylnych świateł przeciwmgłowych grożą kary – za niewłączenie przy złej widoczności grozi mandat w wysokości 200 złotych i dwa punkty karne, zaś jeśli nie wyłączy się ich, gdy mgła ustąpi, kara wynosi 100 złotych i 2 punkty karne – podobnie, jak w przypadku niewłaściwego użycia świateł przednich. (hm)
 

Jak możemy upewnić się, że używamy świateł przeciwmgłowych? Wystarczy spojrzeć na kontrolki. Przednie światła oznaczone są kolorem zielonym i ich „promienie” na ikonce skierowane są w dół, natomiast tylne mają na desce rozdzielczej barwę żółtą, a promienie narysowane są poziomo, tak, jak przy światłach długich.



Pamiętaj 
1. Podczas mgły nie używaj świateł drogowych – spowodują jedynie spotęgowanie „białej ściany”. 
2. Podczas wyprzedzania lub omijania poza obszarem zabudowanym warto dawać krótkie sygnały dźwiękowe.
3. W deszczu, przednie światła przeciwmgłowe mogą oślepiać kierowców nadjeżdżających z przeciwka – niskie ich rozmieszczenie i skierowanie strumienia światła w dół, powoduje mocniejszy refleks od asfaltu.
4. Dbaj o światła – przetarcie reflektorów z brudu i upewnienie się, że żarówki świecą z odpowiednią mocą, powinno być pierwszym krokiem do tego, by widzieć i być widzianym na drodze.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 lat temu | ocena +2 / -2

    robin

    Swietny i bardzo dobry artykul. Szkoda, ze i tak nic niewniesie w umiejetnosc uzywania swiatel przez spora czesc kierowcow. Ktos kto cale zycie niemial auta z takim bajerem, musi sie nim nacieszyc:-) szkoda tylko, ze z wykorzystaniem innyych uvzestnikow ruchu