Reklama

Jest uczulony na jad pszczeli, a za płotem... pasieka

Opublikowano: 3 lipca 2020 06:30
Autor: Joanna Miśkowiak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Mieszkaniec Bojanowa uczulony na jad pszczeli nie może - jak twierdzi - w pełni korzystać z przydomowego ogrodu, bo po sąsiedzku znajduje się pasieka z blisko 30 ulami. Co zrobić w takiej sytuacji?                

Zaczęło się od tego, że kiedyś pszczoła użądliła go w stopę. Myślał, że to nic takiego i na zwykłym „bąblu” się skończy. Niestety, zdrętwiały mu usta i dziąsła, białka oczu zrobiły się czerwone i zaczął się źle czuć. Pocił się i zrobiło mu się gorąco. Konieczna była wizyta na pogotowiu. Okazało się, że jest poważnie uczulony na jad pszczeli, od pięciu lat jeździ więc do Wrocławia do kliniki na odczulanie. Mimo to obecność tych owadów wciąż powoduje u niego stres - tym bardziej, że za płotem jego znajduje się prawie 30 uli.

A 3-metrowa siatka - jak mówi - nie jest żadną przeszkodą, by duża ilość owadów przelatywała na jego posesję. 

- Wiadomo, że jest coraz cieplej i chcemy więcej czasu tu spędzać, basen zamierzamy ustawić dla syna, ale pszczół też jest coraz więcej - opowiada bojanowianin.

Jak mówi, choć miejsce na grilla mają na ogrodzie - przygotowuje jedzenie przed domem, kawy w spokoju też nie da się wypić. Dodaje, że boi się nie tylko o zdrowie swoje, ale też dzieci - syna, który również ma reakcję alergiczną na ukąszenia oraz pociechy sąsiadów, które często u nich przebywają.

- Rozumiem, że pszczoły są potrzebne dla środowiska, i nie chcę, by zostały one zlikwidowane, ale powinny chyba znajdować się w odpowiednim miejscu, a nie na osiedlu domków jednorodzinnych - podkreśla.

Bojanowianin twierdzi, że z sąsiadem wielokrotnie rozmawiał o zmianie lokalizacji pasieki, proponował, by wywoził ule choć na kilka miesięcy w roku, ale nic nie przyniosło skutku.

Zniecierpliwiony całą sytuacją przygotował oficjalną prośbę na piśmie. Petycję podpisało ponad 20 osób z sąsiedztwa. Skierował ją do właściciela pasieki, a także do wiadomości władz miejskich Domaga się w nim, by sąsiedzi bezzwłocznie podjęli działania mające na celu przeniesienie w inne, bezpieczne miejsce uli znajdujących się na terenie nieruchomości. W piśmie zaznacza, że pasieka uniemożliwia jego rodzinie normalne korzystanie z posesji, a także stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia.  

Pszczelarze potwierdzają, że przepisy dotyczące funkcjonowania pasiek sięgają czasów... Księstwa Warszawskiego i nie przystają do obecnych realiów. Jedną z propozycji, która padła, było przeniesienie pasieki na teren leśny. Lasy Państwowe chętnie współpracują z pszczelarzami i udostępniają im bezpłatnie miejsca na pasiekę.

Każdą chętną osobę, która chce postawić pasiekę na terenie leśnym serdecznie zapraszamy. Jesteśmy zainteresowani tym, bo zależy nam, by jak najwięcej pszczół było w lesie i by wylatywały z niego na pobliskie pola i łąki. Zawieramy wtedy z daną osobą zwykłe porozumienie i przekazujemy fragment gruntu bezpłatnie. W tym roku już zawarliśmy około 35 porozumień - także na terenie powiatu rawickiego, między innymi w gminach Rawicz i Bojanowo - mówi Tomasz Kwieciński, nadleśniczy Nadleśnictwa Piaski.           

Jak się skończy spór o pszczoły - trudno przewidzieć. Mieszkańcy ulicy nie wykluczają, że jeśli nie uda się dojść do porozumienia z sąsiadem, wstąpią na drogę sądową. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (34)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 10 miesięcy temu | ocena +0 / -1

    Kolejorz

    A co będzie , gdy się okaże , że ktoś jest uczulony np. na pyłki zbóż?? Czy trzeba będzie zlikwidować uprawy w promieniu 10 km. Ja nie mogę spać , gdy przejeżdża pociąg. Jutro składam skargę do PKP.

  • 10 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    Fenix

    Ludzie jak sie ma agresywne pszczoly i nie kupuje sie lagodnych matek pszczelich wtedy sa problemy i oczywiscie odleglosc najmniej 10 m od domu bo mlode pszczoly najczesciej na oblocie lataja niedaleko ula i moze dojsc do przypadkowych uzadlen . Wiekszosc pszczelarzy tylko bierze a nie inwestuje w pszczoly i wtedy sa problemy . Wystarczy troche zaiwestowac kupic lagodna pszczole troche zdrowego rozsadku, opieki i zadna ze stron nie ma problemu przerobilem to i z jednej strony i drugiej .

  • 10 miesięcy temu | ocena +8 / -3

    To ja

    Widzicie jakie zdjęcie jest u góry artykułu. Dzień w dzień tyle pszczół. Ludzie którzy wypisujecie te komentarze bez sensowne o trucicielu.Z właścicielem nie da się dogadać jak i z wnukiem. Cytuje,, nie ma takiej opcji''To była reakcja pszczelarza. Ktoś jak jest leniwy i siedzi pod domem na dworze, na starym zagrzybialym fotelu, nie będzie chciał codziennie jeździć do Uli. To po prostu jest lenistwo. Prawo jest zbyt przestazale, by dostosować chodowle pszczół do miejsca gdzie się zamieszkuje. Dla sprostowania gość mieszka w domu rodzinnym już od 50 lat. Nikomu nie życzę tego co się tam dzieje. Ludzie, nie powinniście poruszać tematów o odczulaniu i tego co się tam dzieje. Dzień w dzień rój pszczół. Jak powtórzę zdjęcie na początku artykułu pokazuje problem.

  • 10 miesięcy temu | ocena +7 / -0

    To ja

    Ludzie!!! Dobrze znam rodzinę,ani sąsiedzi ani sam właściciel nie jest wrogiem pszczół. Jego tato też miał pszczoły ale jeździł i opiekował się nimi

  • 10 miesięcy temu | ocena +5 / -7

    Zszokowany

    A jakie to ma znaczenie czy ule znajdują się 10 m od ciebie czy 100 m pszczoła i tak może lecieć kilka kilometrów A skąd wiesz że to sąsiada pszczoła ciebie użądliła a nie innego pszczelarza mieszkającego 2 km od ciebie Jesteś zwykłym zgorzkniałym facetem można się odczulić

  • 10 miesięcy temu | ocena +1 / -11

    zenek

    Jeden tato płakał jak mu pszczoły padły bo rolnik opryskał niby rzepak tu płacze bo go pszczółka urządli.

  • 10 miesięcy temu | ocena +11 / -1

    Pszczółka

    Pszczoły są ważne tak jak ludzie nikt by nie chciał by komuś bliskiemu stało się coś złego więc trzeba chronić obie strony!! A nie jechać na drugiego człowieka który szuka rozwiązania które będzie dobre dla obu stron!

  • 10 miesięcy temu | ocena +8 / -8

    Owad

    Hehe współczuję sąsiadów. Tylko czy ten Pan wie że pszczoły latają wszędzie, i w każdej chwili może go coś urządzić.. ja bym na miejscu tego Pana wnioskował o usunięcie pasiek z terenów naszego kraju.

  • 10 miesięcy temu | ocena +14 / -12

    Michał

    Gdy pszczoły będą 500m dalej to już będzie dobrze ? Obłuda i hipokryzja. A także niewiedza. Mam pasiekę przy domu i nie ma problemu z normalnym funkcjonowaniem.

  • 10 miesięcy temu | ocena +11 / -13

    Pszczoły ważniejsze

    Kolejny frajer. Ja jestem uczulony na jad owadów , w tym też pszczół , trzymam adrenalinę w lodówce a mimo to mam pasiekę i nie zrezygnuje z pszczół kosztem swego zdrowia . A poreszta niech ciec idzie do lekarza i wyślę go na odczulanie jest dusza szansa że zabieg się uda i będzie mógł z pszczołami żyć w zgodzie . Powinno być tak że połowa świata jest dla tych co kochają i akceptują pszczoły a połowa dla takich co myślą że pszczoły to szkodniki . Zobaczymy komu będzie żyło się lepiej . O ile ci nienawidzący pszczół nie zdechną wczesnej z głodu hahaha.

  • 10 miesięcy temu | ocena +4 / -12

    He

    Założę się że łapie te biedne pszczółki i morduje żeby swoją rację udowodnić... Wstydź się owoce smakują?

  • 10 miesięcy temu | ocena +8 / -10

    Lol

    Złośliwość i tyle. Pszczoły pracują od świtu do nocy i bronią wyłącznie swojego gniazda nie są zainteresowane ganianiem za ludźmi. Użądlenie to czysty przypadek tak i równie dobrze może to być osa szerszen. Bez pszczoły nie ma plonów a co w lasach rzepak czy inne rośliny uprawiane rosną, same się zapyla?? Fanaberia nowobogaczy..

  • 10 miesięcy temu | ocena +11 / -10

    Aaa

    A co jeśli uczulony sąsiad będzie chciał iść do lasu, jak tam już będă te przebrzydłe ule? Okoliczne pasieki muszą go informować o miejscu pobytu pszczół?

  • 10 miesięcy temu | ocena +6 / -10

    RAV

    Moja matka jest córką, pszczelarza, żoną 8 matka pszczelarza i żyje i nie cuduje. A pszczoła bez powodu nie będzie żądlić. Sugerowałbym raczej odczulanie pszczoły mogą latać nawet na odległość 5 km od pasieki jeśli jest taka potrzeba. Nie wiadomo też czy to akurat pszczoła tego pszczelarza mogła być przyczyną. Tym bardziej zagrożeniem mogą być też dla niego inne owoady jak osa i szerszeń. Należy odczulić syna, a nie przenos i likwidować pasiekę. Pożytki leśne są dużo słabsze...

  • 10 miesięcy temu | ocena +6 / -7

    Ul

    Pszczół nie można mieć bo żądlą psa bo szczęka kota bo drapie drzewa krowy bo buczy a jeść chcemy a dzięki pszczołą mamy jedzenie. Ogromna ilość osób jest uczulona na jad pszczeli ja również i w pobliżu mojej posesji dwóch sąsiadów mają pszczoły. Proponuję Panu o szczerą rozmowę że sąsiadem a nie ganianie po adwokatach bo ci tylko czekają na Wasze dukaty.

  • 10 miesięcy temu | ocena +5 / -6

    Infi

    A po jakiego grzyba. Żeś się tam budował koło oczyszczalni. Też byś kupił komus radzisz aby przeniosł pszczoly przeniesz się sam przelatujace osy i szerszenie trzmiele też przeszkadzaja

  • 10 miesięcy temu | ocena +14 / -3

    Ul

    Pszczoły powinny być przeniesione w spokojne i przyjaze miejsce, sąsiedzi powinni się dogadać i dobrać właściwe rozwiązanie!

  • 10 miesięcy temu | ocena +19 / -10

    Pan pszczoła

    30 Uli to już normalna produkcja komercyjna myśle ze powinien przenieś ja na teren leśny i po kłopocie

  • 10 miesięcy temu | ocena +4 / -2

    GG

    CIĘŻKA SYTUACJA